- Na noc: Amla Gold
- Szampon: Bubchen Calendula - dostępny np. w Super Pharm. Lepszy niż Babydream z Rossmanna. Włosy nie są po nim takie tępe i aż tak splątane.
- Odżywka d/s: ?
- Odżywka b/s: Joanna miód i cytryna
- Stylizator: żel lniany
Amla Gold w działaniu nie wiele ustępuje zwykłej Amli. Ma za to o niebo przyjemniejszy zapach, który w zwykłej Amli był dla mnie nie do zniesienia.
Włosy skrócone miesiąc wcześniej u fryzjera o jakieś 5cm (po wysuszeniu okazały się oczywiście znacznie krótsze). Kondycja już lepsza, ale nadal widać lekki puch. Z tyłu pojawiły się nawet korkociągi, spodnia warstwa niestety już tak się nie kręci.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz